eksperymenty z internetem, blogami, bloxem, javascriptem, firefoxem czy różnymi użytecznymi programami czy narzędziami, tak okołoinformatycznie tudzież okołokomputerowo...
Blog > Komentarze do wpisu

RSS - czasooszczędzacz

Jak wyglądają pierwsze minuty blogowicza/internauty przed komputerem?
Przypuszczam, że po zrobieniu sobie czegoś do picia (kawa z rana?) i sprawdzeniu poczty/komunikatora zaczyna się przegląd ulubionych miejsc/blogów, takie swoiste wirtualne odwiedziny u internetowych znajomych. To bardzo przyjemny rytuał, ale mający jedną zasadniczą wadę – pochłania dużo czasu, co przychodzi do świadomości ze sporym opóźnieniem. Niestety w wielu przypadkach zapewne proces powtarza się następnego dnia, bo jest w nim coś uzależniającego, a czas mija przy tym bardzo szybko...
A gdyby tak do zapachu porannej kawy wiadomości z naszych ulubionych miejsc docierały do nas same a my wykonując niewiele ruchów myszką byli byśmy na bieżąco z nowymi wpisami na blogach czy świeżymi doniesieniami z portali? To jest jak najbardziej możliwe już teraz. Mało tego – to jest dostępne na wyciągnięcie ręki, bez specjalnych nakładów i bardzo łatwe do przyswojenia. Powiem więcej, to jest taki typ udogodnienia, który gdy nie ma się o nim pojęcia, to w niczym to nie przeszkadza; natomiast gdy się pozna jego zalety i pełnię możliwości, to trudne do wyobrażenia jest jego niewykorzystywanie.


Pisząc to mam na myśli technologię RSS. Samej idei i definicji wyjaśniał nie będę, bo powołam się na Wikipedię. Skupię się raczej na mniej technicznych aspektach (przynajmniej w tym wpisie).

Dostępność technologii RSS znacznie skraca czas poświęcony przejrzeniu ulubionego zestawu blogów (czy innych treści dostępnych w internecie). To podstawowa i moim zdaniem niepodważalna zaleta. Dzieje się to z dwóch zasadniczych przyczyn ("zalet składowych"):
  • zestaw źródeł informacji dostępnych przez RSS daje się zgromadzić w jednym miejscu, jakim jest ogólnie rzecz biorąc czytnik RSS; nie trzeba więc surfować po każdej stronie z osobna, bo wystarczy dodać kanał (ang. feed) RSS do czytnika
  • w każdym z czytników działa regularne, automatyczne sprawdzania pojawienia się nowych wpisów po ich publikacji – nie ma potrzeby samodzielnego sprawdzania strony po stronie.

To zabiera zdecydowanie mniej czasu niż „standardowe surfowanie”.
Nie bez kozery więc jest moje tytułowe skojarzenie z „czasooszczędzaczem”. Dzięki RSS pozostały czas można przeznaczyć na inne przyjemności lub też śledzić więcej informacji/blogów. Brzmi zachęcająco, nieprawdaż?

Jeśli czytają ten wpis osoby, które już doceniły możliwości RSS, to pewne zastanawiają się jak można pisać takie banały o tak oczywistej sprawie. Otóż z moich doświadczeń wynika, że bardzo duża grupa osób korzystających z internetu nie wie o tym NIC. Wiem zatem, że warto o tym pisać i warto pokazywać ludziom jak można sobie ułatwić życie.

A tak przy okazji proszę o głos w następującej ankiecie:
czy korzystasz z RSS?

del.icio.us icon ,
technorati icon
wtorek, 27 marca 2007, sgk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
RSS - czytniki z experymenty informatyczne
Ogólnie rzecz ujmując czytniki można podzielić na następujące grupy: aktywne zakładki w przeglądarce ang. live bookmarks 8211 to najprostsza i najłatwiej dostępna forma subskrybowania kanałów RSS. Jest to specyficzny ... »
Wysłany 2007/04/18 23:24:10
czy RSS ma jakieś wady? z experymenty informatyczne
Jakiś czas temu zacząłem tutaj opisywać na różne sposoby ideę i możliwości RSS i po krótkiej przerwie powracam do tematu. Ale tym razem spróbuję spojrzeć na niego z trochę innej strony. Nie podlega chyba dyskusji, że wykorzystywanie RSS niesie ze ... »
Wysłany 2007/07/07 00:10:11
Komentarze
Gość: macol, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/27 16:03:45
Komputer, telefon, internet - to wszystko też miało w jakiś sposób być czasooszczędzaczem.

Tak, w pierwszych dniach użytkowania RSS może i jest czasooszczędzaczem, ale potem to się robi czasopożeracz - gdy bardzo selektywnie dobieramy ulubione miejsca w sieci, to ich przejrzenie nie zajmuje pozornie dużo czasu, gdy zaczniemy je przeglądać przy pomocy RSS, to nagle okaże się że to jest takie łatwe i szybkie, że jeden czy dwa blogi więcej nie zaszkodzą... ale jak z 50 RSS'ów na początku robi się ponad 150, to już na pewno zajmuje to więcej czasu niż poprzednio... a wszystkie wydają się tak samo ważne....
Wystarczy jeden dłuższy weekend, żeby z 0 nieprzeczytanych wpisów zrobiło się 100+.

Mimo to korzystam z RSS, lista kanałów powoli przestaje rosnąc logarytmicznie...I nie wyobrażam sobie teraz bez niego życia. Więcej... jeżeli w sieci jest strona/blog bez RSS która mi sie spodoba, to zapewne i tak tam nie wrócę zbyt szybko, ze względu na brak RSS...
-
sgk
2007/03/27 16:11:17
Zgadzam się z tą opinią.
Jednak jako że to dopiero pierwszy z zaplanowanej serii "artykułów" o RSS, to zacząłem od pozytywnych stron.
Ten o potencjalnych zagrożeniach/wadach jest w planach później ;)

Ja też gdy coś mnie zaciekawi to sprawdzam dostępność kanału RSS. Jeśli go nie ma, to wrzucam tylko bookmark w delicje i zazwyczaj tam nie wracam (choć czasem korzystam z serwisów przerabiających strony na kanał RSS, o czym wkrótce).
-
rdkg
2007/03/27 19:40:20
Jak mnie strona zaciewkawi to wrzucam ją najpierw do zakładek Firefoxa, a jak przetrwa tą próbe to dopiero do netvibes.

Dla nas, zaawansowanych użytkowników, rss to codzienność ale zgadzam się z autorem, że dla mnóstwa ludzi to czarna magia. Tak więc trzeba o tym pisać, trzeba, choć to wydaje się banalne.
-
Gość: Cynthia, 213.199.198.*
2007/03/27 23:34:38
Używam i wciąga mnie to coraz bardziej. Czytam coraz więcej blogów i nie tylko, bo również wiadomości. Polecam, bo jak się nie chce, można nie czytać, a jak się chce, to od razu wiadomo kto napisał.
bloxowe porady

RSS


dodaj do netvibes

Add to Google


pobierz Spiceworks - darmowe oprogramowanie do zarządzania infrastrukturą IT