eksperymenty z internetem, blogami, bloxem, javascriptem, firefoxem czy różnymi użytecznymi programami czy narzędziami, tak okołoinformatycznie tudzież okołokomputerowo...
Blog > Komentarze do wpisu

ja chyba jako ostatni o spotkaniu

Tak zajętego imprezami weekendu to ja sobie nie przypominam. W związku z czym nie miałem szans dzielić się na gorąco wrażeniami ze spotkania bloxowiczów a do dziś niedospany jestem...
Od rana nadrabiałem czytanie chyba wszystkich relacji (spotkanie, cito, froasia, dominik kaznowski, rkdeey, nauma, itd.), oglądanie wszystkich zdjęć (raczej wątpię, ale dominika kaznowskiego, ghola, szitpa na pewno) oraz kilku filmików, na których "widzę ciemność, ciemność widzę" :)

Z przytłaczającej większości przebija zadowolenie uczestników i nic w tym dziwnego, bo impreza była bardzo udana. Ja relacji żadnej nie planuję, mam tylko kilka luźnych spostrzeżeń:
CZĘŚĆ OFICJALNA
  • cieszą oznaki współpracy administracji Blox.pl z użytkownikami serwisu - mam nadzieję, że zapowiedziane zmiany limitu pola na kod HTML z 4KB na 8KB są po części wynikiem dyskusji toczących się (nie raz) na tym blogu
  • zapowiedziane i oddane bloxowiczom MediaWiki też powinno się przysłużyć, choć niektórych czeka "wkład i zaangażowanie"
  • nie mam pojęcia o co chodzi z tymi "pionowymi korytarzami" - no ale przyznaję, że na wycieczce mogłem nie ciągnąć się na końcu
  • czy są ludzie mający wpływ na kształt serwisów internetowych Agory, którzy są starsi ode mnie ('74)?

CZĘŚĆ SWOBODNA
  • poprzednia bloxowa impreza (o której wspominał też ols) może i była trochę mniejsza, ale to raczej fotografia cyfrowa nie była wtedy tak powszechna jak teraz
  • choćby człowiek nie wiem jak się starał (i jak chciał), to nie jest w stanie poznać (i zapamiętać) tych 80 uczestników spotkania (a gdzie paredziesiąt tysięcy blogów na blox.pl?)
  • nieważne jakie są Twoje intencje działania, a ważne jest w którym momencie wkroczą media i jak to dotrze do czytelników 1
  • blogowy mechanizm TWA, o którym kiedyś mowa była na tym blogu jest odzwierciedleniem identycznego mechanizmu w realnym życiu
  • powiedziałbym nawet, że ten z realnego życia jest silniejszy, bo o ile blogi da się czytać bo są mniej lub bardziej interesującą treścią, to relacje ludzkie opierają się na niewytłumaczalnych emocjach: podobamy się sobie - nie podobamy, coś zaskakuje od razu - nic nie zaskakuje, lubimy się - nie lubimy, chcemy się znać - nie chcemy, itd
  • im więcej piwa tym słabszy zakres poznania innych ale silniejsza integracja w węższym gronie (muzyka też się przydaje)
  • najważniejsze, że poznałem tych, na których mi zależało i kilkoro dotychczas mi nieznanych - od tej imprezy wiele blogów ma dla mnie "ludzkie twarze", bo ja twarze bezbłędnie kojarzę i wiem, że za blogami stoją pasjonujący ludzie o konkretnym obliczu...

Tak czy inaczej to udany pomysł, wart cyklicznej powtórki, choć pełna integracja wszystkich ze wszystkimi to mrzonka...

1 Piszę to w kontekście jednego z niewielu zdjęć na których jestem. Nieważne, że to trwało chwilę. Nieważne, że to była przysługa dla znajomych. Nieważne, że to nie jest mój sposób na imprezowanie. Ważne, że trafili się wtedy reporterzy. Że zostało zrobione. Że poszło w świat z historyjką o "stoliku informatyków". Że wszystko nawet pasuje do siebie (ten blog, nałogi). Siła mediów jest potężna :)

Na szczęście jest jeszcze kilka zdjęć ukazujących moje "bardziej ludzkie" oblicze, podobnie jak [mam nadzieję] ten wpis tutaj :)


wtorek, 03 lipca 2007, sgk
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Jak było? z tymczasowo...
Zaczęło się od szaaa ucha, które goniło mnie ku uciesze współpodróżnych, po pracy dołączył eskey, Szymek i tak sobie esemesowaliśmy. Eskey np załapał się na śmiertelny wypadek z jego stron, który zatrzymał nas na hoho na drodze, spalone doszczędnie ... »
Wysłany 2007/07/03 05:35:54
Komentarze
2007/07/03 06:02:23
Już spieszę Cię uświadomić :) Na okoliczność pionowych korytarzy - otóż kiedy istniała sejmowa komisja ds. Rywina, posłanka Anita Błochowiak "W czasie działań komisji zasłynęła pytaniami o > w siedzibie Agory, > oraz stwierdzeniami o kolorowych skarpetkach noszonych przez >" - cyt. za pl.wikipedia.org/wiki/Anita_B%C5%82ochowiak

Co do siły mediów, to fakt, coś w tym jest. Jeszcze zobaczymy co z tego wyszło, bo jutro ma być ten film, ale nie dziwię Ci się, że poczułeś się przyłapany. Mnie przy mojej wiedzy informatycznej ten "stolik informatyków" rozbroił, to było prawie jak komplement z ust lili_star :D Nie wiem jak odebrała to reszta, ale mnie ubawiła ta sytuacja.

BTW - że wrócę na chwilę do pionowych korytarzy. Po wpisaniu do Google słów Agora pionowe korytarze, prócz hasła z Wikipedii i kilku artykułów prasowych, wśród odwołań królują bloxowe wpisy poświęcone spotkaniu 2007 :)
-
2007/07/03 06:06:31
to blog uznał to, co wewnątrz pierwszego nawiasu za znacznik html? :D
-
2007/07/03 06:10:01
Cholera, naspamowałem Ci tutaj. Tego drugiego komętka możesz spokojnie wywalić. Jeśli w tym coś się skopie z cytatem, to też niech poleci do śmieci :D

Raz jeszcze o Błochowiak - W czasie działań komisji zasłynęła pytaniami o "pionowe korytarze" w siedzibie Agory, "ciągi toalet" oraz stwierdzeniami o kolorowych skarpetkach noszonych przez "pedałów".
-
2007/07/03 08:46:56
A my mogliśmy się przekonać, że korytarze są jak najbardziej poziome. :D
-
2007/07/03 15:17:26
Niosę swój komentarz.
Bardzo dobry opis.
Najlepszy z wszystkich: suchy, beznamiętny, bez emocji, bym rzekła stricte techniczny, ooo taki se słowny rysunek techniczny, rzut na desce bezcłowieczy, ale czego się spodziewać po człowieku technicznym? Po informatyku? Szymek poszedł dalej - wcale wpisa nie zrobił bo nie mieści się w tematycznych ramach testbloga :D

redkey -> to pionowe korytarze to kible a nie te szyby z bambusami?
-
2007/07/03 16:10:32
Z nikim innym nie przedyskutowałem tylu tematów, nie przejechałem tylu kilometrów i nie dobijałem się tak długo do zamkniętego hotelu jak z autorem tego bloga. Chciałem Ci serdecznie podziękować za towarzystwo i pomoc w opiece nad Cito;). Doświadczenie ojcowskie jednak przydaje się z pewnych sytuacjach...
-
2007/07/03 16:20:14
Ty żmijo!
:P
Mogłam Was nie wpuszczać po nocy.
-
Gość: , unregister049027239087.c27.msk.pl
2007/07/03 16:23:52
Łamię zasady syndykatowego, informatycznego bloga, nadrabiamy bowiem to cośmy nie zrobili w Warszawie, pijemy bowiem z ekeyem teraz brudzia, przemycam jednakowoż wytarganie ucha za ucho:

[16:25:28] S says:
czy po tym jak się już poznaliśmy i nawet zatańcowaliśmy możemy się pozbyć słowa "kolego"? :)
[16:25:30] zlotoslanos says:
a to szelma z ucha
[16:25:37] …
możemy :)
[16:25:44] …
ale brudzia nie pilismy :)
[16:26:06] S says:
to jak wypijemy to będziemy do siebie mówić Elu Sławku
[16:26:16] zlotoslanos says:
jak wypijemy


:*
-
2007/07/03 19:00:20
Eee.... no se joke zrobiłem hyhy
Poza tym hardcore'owe imprezy chociażby ze sceny polegały, że sprzęt się grzał i ktoś czasem wrzucił w jego stronę opróżnionym naczyniem. Przynajmniej tak wyglądały copyparty.
-
2007/07/03 23:46:17
Boże, nie ma nic o mnie!
Ja się pochlastam...
;)
-
sgk
2007/07/03 23:48:11
@rkdeey
Coś tam o teorii "pionowych korytarzy" słyszałem, ale jakoś nie mogę tego zwizualizować. Na szczęście nie były one żadną atrakcją (ma rację cynthia) w porównaniu do innych zdarzeń :)

@cito/zloto/elo
A te powtarzające się słowa "bardzo", "udana" czy czasem "zaangażowanie" to przecież emocje czystej wody :)
No i z Tobą to trzeba chyba uważać na komunikatorowe słowa, bo nie wiadomo kiedy, co i gdzie wypłynie :)

@ucholife
Ja Twoje towarzystwo wspominam również BARDZO dobrze. Polecam swoje na następną imprezę. I przyznasz, że dziewczyny otwierając nam hotel nad ranem wynagrodziły nam tę "ojcowską" troskę :)

@ghol
No zdjęcia Ci się udały, nie tylko to które przywołuję. Ten trick z ustawieniem cyfrówki na B&W daje zaskakująco dobre efekty. A piwa po Wściekłym Psie nie przyniosły żadnych złych efektów :)
-
sgk
2007/07/03 23:49:14
@eirena
Jest, jest - tylko tak nie wprost :)
-
2007/07/03 23:55:42
cito --> o kible pytaj posłankę Błochowiak, ja pojęcia nie mam co ona widzi na tym świecie :D
eskey --> toż samo powiedziałem u siebie - pionowe korytarze mi umknęły, bo działo się tyle ciekawszych rzeczy, iż się za nimi nawet nie rozglądałem :D
-
2007/07/04 00:05:04
->eskey
jako gwiazda z krwi i kości wybaczam ;)
-
2007/07/04 13:04:11
Ja bym jeszcze raz zwiedziła gazetę, spotkała z jej pracownikami. Chciałabym zabaczyć, jak to jest, kiedy wszyscy pracują.
-
2007/07/04 15:50:49
hanula - to idź do Agory i powiedz że poprzednio byłaś w emocjach, a teraz już się uspokoiłaś i chcesz obejrzeć jeszcze raz :)
-
2007/07/04 21:46:46
Ależ się miło zrobiło :)
eirena dziękuję za foty :)
redkey wolę Ciebie pytać niż jakąś tam B. :)
Agata jesteś u mnie taka ekspresyjna to jakbyśmy się znały :)
ghol o tak, b dobre zdjęcia robi, szkoda, że ja ciachnięta do połowy :)
Hanula jeszcze raz jak Świstak bym powtórzyła, może teraz na spokojnie ;)
eskey dementuj!

@ucholife
Ja Twoje towarzystwo wspominam również BARDZO dobrze. Polecam swoje na następną imprezę. I przyznasz, że dziewczyny otwierając nam hotel nad ranem wynagrodziły nam tę "ojcowską" troskę :)


Tudo spała jak kamień w wodę to na MÓJ tel dzwoniliście i to JA zeszłam na dół, chyba, że widzieliście pod@ójnie :D:D:D:D lalalalalalalaal


A, że ucho towarzystwo wspominasz mile :P zastanawiające :P
-
sgk
2007/07/04 23:48:44
@hanula1950
Mnie też zastanawia jak wygląda praca w takim jednym wielkim biurze bez ścian

@cito
A co tu zastanawiającego jest?
Ucho to dobry kompan, nadaje na właściwych falach. Gdybym zamiast "miło" użył "zaje#%$^*%ście" nie budziłoby to podejrzeń? :)
A w kwesti dementowania: tylko on wie, ileśmy się nadzwonili/nazastanawiali, żebyście trafiły tam gdzie trzeba nie zawadzając znowu o jakieś lotniska. A dzwoniłem na Twój numer, bo to był "telefon ostatniej szansy" :)
-
2007/07/05 05:18:25
ucho to ucho przecież wiem.
Tel do przyjaciela też rozumiem, tym bardziej, że był wewnątrz :)
-
sgk
2007/07/05 09:17:01
No właśnie, czasem przyjaciele mają "dodatkowe zalety" :)
-
2007/07/05 19:36:52
Wewnętrze, w wewnętrzu być najlepszą zaletą przyjaciela :) Mało tego - dalekowidzem być, co to z daleka widzi żyłkę w zamku drzwi ponętną, niebieską, dyndającą :)
-
2007/07/06 18:30:38
Ja już chciałem oknem wchodzić... Cito: Oficjalnie dziękuję Ci, za uratowanie nas przed noclegiem na parkingu, budową szałasu z liści i polowaniem na poranne wiewiórki. Myślę, że eskey się dołączy;)
-
2007/07/06 20:56:48
Hm ... to dalszy ciąg imprezy był w hotelu? Wow!
-
sgk
2007/07/06 23:22:58
No fakt. Nie podziękowałem oficjalnie, mea culpa. Korzystając więc z nadarzającej się okazji Dziękuję Cito za możliwość snu sprawiedliwego, bo spanie nawet w otoczeniu choinek niczym z ośrodka wczasowego w Mielnie czy innych Dąbkach nie było zbyt atrakcyjną perspektywą :)

@froasia
Jeśli mycie zębów i pójście spać nazwiemy "dalszym ciągiem" to tak. I wtedy WOW! "Imprezowaliśmy" normalnie do 9 rano! :)
bloxowe porady

RSS


dodaj do netvibes

Add to Google


pobierz Spiceworks - darmowe oprogramowanie do zarządzania infrastrukturą IT