eksperymenty z internetem, blogami, bloxem, javascriptem, firefoxem czy różnymi użytecznymi programami czy narzędziami, tak okołoinformatycznie tudzież okołokomputerowo...
środa, 14 lipca 2010

Osiołkowi w żłoby dano.
W jeden owies, w drugi, siano.
Uchem strzyże, głową kręci.
I to pachnie, i to nęci.

Aleksander Fredro, "Bajeczka o osiołku"

niedziela, 17 maja 2009

Jeśli ktoś jeszcze nie zdecydował się na korzystanie z Dropboxa (a według mnie naprawdę warto) to teraz jest okazja na zyskanie na starcie dodatkowych 250MB miejsca na składowanie/synchronizowanie/a nawet publikowanie danych (do darmowych 2GB)

Wystarczy podążyć za tym linkiem: polecam Dropbox. eskey. , założyć konto, zainstalować oprogramowanie i zacząć korzystać.

Przy okazji drugie darmowe 250MB będzie dodane do mojego konta - taka to transakcja wiązana ;)


PS.
To mały sygnał, że żyję. Mam się dobrze, ale cały czas pochłaniają mi sprawy prywatne na przemian z zawodowymi. Na pisanie tutaj czasu nie wystarcza. Od czasu do czasu wrzucę coś na mój tumblr.

del.icio.us icon,
czwartek, 19 marca 2009

Aktualizacja z dn. 27.04.2010: nie wiem, co stało się z opisywanym tu serwisem YouTube2MP3, ale zamiast niego można (jeszcze?) korzystać z YouTube to MP3 Convertera.

Pozostając trochę w temacie YouTube podrzucam link do ciekawego narzędzia, które zamienia ścieżkę dźwiękową z dowolnego klipu na utwór w formacie MP3, który można sobie ściągnąć na dysk i słuchać w dowolnej chwili.

konwersja wideo YouTube do muzyki w formacie MP3 (za darmo)

Zasada działania YouTube 2 MP3 jest bardzo prosta: wystarczy wkleić link do wideo, poczekać kilka minut na konwersję, po czym zapisać przygotowany plik. Wszystko dzieje się on-line i w sumie nie trwa długo.

Wprawdzie przygotowany plik nie ma w sobie tagów, jakość dźwięku to tylko (przyzwoite) 128 kbps, utwór zaczyna się krótszą lub dłuższą pauzą, ale to żadne przeszkody jeśli trafi się na interesujący kawałek. Tak jak np. na "This Is What It Became" Kutimana ;)

del.icio.us icon, ,
czwartek, 12 marca 2009

Niemal od zawsze podziwiam tych, którzy potrafią robić rzeczy dla mnie nieosiągalne. Imponuje mi czy to wiedza, pomysłowość, jakiś niecodzienny talent, umiejętności osiągnięte po długich godzinach ćwiczeń czy też inne cechy, które robią na mnie duże wrażenie, czasem nawet ocierające się o coś w rodzaju zazdrości.

W zasadzie to podziwiam to co robią, bo w większości przypadków nie mam pojęcia kim oni są. Tym bardziej, że większość imponujących i nietuzinkowych rzeczy znajduję w internecie, który jest doskonałym miejscem do pokazania światu efektów twórczości a niekoniecznie osoby samego twórcy.

Tak też jest w przypadku projektu THRU YOU autorstwa niejakiego kutimana, który zebrał wiele różnych (amatorskich!) klipów z YouTube i połączył je w całość, tworząc w ten sposób nowe utwory. Gdy ich się słucha bez spoglądania na wideo, aż trudno uwierzyć, że są posklejane z odrębnych, czasem zupełnie nieciekawych części. Ale w całości stanowią bardzo spójne kompozycje. Autor swoją pracą nadał im zupełnie nowy wymiar!

Na stronie PLAY tego projektu można obejrzeć po kolei wszystkie dzieła (odtwarzają się same po kolei). Warto poświęcić te kilkanaście minut na obejrzenie choćby kilku kompozycji (jeśli nie wszystkich). Choć geniusz kutimana najlepiej oddają chyba klipy "The Mother of All Funk Chords" (nr 01) czy "Someday" (nr 05, świetny wokal!), to muzycznie najbardziej podoba mi się "This Is What It Became" (nie mniej "posklejany")

Ale co tam. Całość jest genialna!

Zarówno w pomyśle jak i realizacji.

Do osiągnięcia takich efektów trzeba nie tylko godzin pracy spędzonych na montażu, ale (jak dla mnie) sporego muzycznego talentu. Do tego smaczek w postaci wykorzystania nie gotowych sampli, ale "naturszczykowych" popisów ludzi chwalących się swoimi umiejętnościami za pośrednictwem internetu.

Na marginesie dodam, że szkoda, że takie projekty w porównaniu do walki wielkich wytwórni i różnych stowarzyszeń z kwestią legalności publikowania "mainstreamu" na łamach serwisu stanowią tylko odsetek tego, co dzieje się wokół YouTube.


PS.
Tak mi się ten projekt spodobał, że postanowiłem napisać coś więcej niż tylko krótką wzmiankę na swoim tumblr (BTW: od niedawna próbuję tej "wrażeniowej" mikroformy blogowej...).

del.icio.us icon, , ,
poniedziałek, 16 lutego 2009

Dziś rano na moich blogach zaskoczył mnie (i nie tylko mnie) taki widok:


Nie mam pojęcia co to za pomysł, bo zapowiedzi administratorów nigdzie nie widziałem. Nawet jeśli ma to spełniać jakąś funkcję, to wygląda paskudnie, kompletnie nie pasuje do blogów (kolorystycznie chyba tylko do strony głównej blox.pl czy do Poradnika Internauty), jest zaskakujące dla blogerów, itp. Trudno dopatrzeć się jakiś pozytywnych aspektów.

Dlatego wyłączyłem to, dodając na końcu CSS wpis:

#sidebox_control {display:none!important;}

Nie podoba mi się to nie tylko na moim blogu, ale na innych też. Dlatego w pliku userContent.css profilu Firefoksa dodałem wpis:

@-moz-document domain(blox.pl) {
 #sidebox_control {display:none!important;}
}

W ten sposób nie widzę "promocyjnej belki" na innych bloksach.

Na razie powstrzymuję się od dalszych komentarzy odnośnie zasadności wprowadzenia tego rozwiązania, jednak nawet jeśli stoją za tym jakieś argumenty, to sposób wdrożenia (przez zaskoczenie) no i wygląd (bardzo razi w oczy) zostawiają negatywne wrażenie.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 51
bloxowe porady

RSS


dodaj do netvibes

Add to Google


pobierz Spiceworks - darmowe oprogramowanie do zarządzania infrastrukturą IT