eksperymenty z internetem, blogami, bloxem, javascriptem, firefoxem czy różnymi użytecznymi programami czy narzędziami, tak okołoinformatycznie tudzież okołokomputerowo...
piątek, 29 lutego 2008

build.last.fm: gadżety i dodatki dla last.fm

Dziś premierę ma centralna składnica gadżetów dotyczących serwisu last.fm. Na stronie BUILD LAST.FM można znaleźć różne przydatne narzędzia związane z serwisem, pogrupowane w kategorie i ładnie opisane. Do tej pory dostępne tam elementy były porozrzucane po różnych miejscach, a teraz są w jednym miejscu, pod egidą last.fm (chociaż design jest jakiś taki "mało kompatybilny", aż trochę byłem zaskoczony, że to w ich domenie).

Rzecz jasna dostępność gadżetów to nie jest najistotniejsza cecha tego serwisu, ale warto o niej wspomnieć. Tym bardziej, że powyższa premiera zbiegła się z moim małym jubileuszem. Po ponad 2,5 roku korzystania z systemu, w ostatnich dniach w moim profilu został zarejestrowany utwór nr 50 000.

Last.fm to niewątpliwie jedno z najważniejszych dla mnie miejsc w internecie - tak ważny jak ważna jest dla mnie muzyka. Miałem wprawdzie z nim krótki rozbrat kiedy pojawiła się Pandora, ale gdy przestała być oficjalnie dostępna Last.fm skutecznie wypełnił lukę. Lubię sobie od czasu do czasu włączyć jakiś losowy kanał, najczęściej z typu "Artyści podobni do...". Wprawdzie algorytm doboru utworów bywa czasem zaskakujący - bo zdarzają się piosenki zupełnie niepasujące do nurtu przewodniego stacji - ale w ostatecznym rozrachunku udaje się trafić na coś ciekawego, coś nieznanego. To daje pole do szukania dalej, odkrywania muzyki nieodkrytej, a tej są nieprzebrane pokłady.

Społecznościowy charakter last.fm nie jest dla mniej istotny. Wprawdzie mam znajomych, lubię posłuchać ich playlist (o ile je robią), lubię posłuchać ich sąsiadów - ale nie mam zacięcia do łączenia się w grupy i dyskutowania o muzyce. Tej wolę po prostu słuchać...

del.icio.us icon, , ,
czwartek, 28 lutego 2008

Opisywany przeze mnie trend "sleeveface" jak na razie nie przemawia do zbyt wielu osób. Link do serwisu wciąż nie wykopany a wczoraj/dziś ze strony głównej gazety.pl zanotowałem raptem ok. 500 wejść (normalnie może być ich co najmniej z 2000). Jednak jak sobie przypominam, to ja też po pierwszej wzmiance na ten temat nie przywiązałem do projektu specjalnej wagi, więc być może trzeba dać innym czas na zapoznanie się z tematem.

A może to rzeczywiście nie jest tak ciekawe jak mi się wydaje?
Może znowu będzie tak jak z serwisem MyBlogLog - dużo czasu minęło od kiedy uznałem go zainteresujący do momentu aż przyjął się wśród innych? (i nie chcę przypisywać tu sobie żadnych zdolności proroczych, ot naszła mnie taka luźna analogia :) )
Może to dlatego, że słowo "winylowy" większości internautów nie kojarzy się z niczym ciekawym?

Opowiedziałem o tej idei mojemu staremu przyjacielowi, ogromnie zakręconemu na punkcie muzyki (ja przy nim to jakbym niczego nie słuchał). Jemu zdjęcia bardzo się podobały. Dla niego winyl jest wciąż żywy, wciąż ma ich sporą kolekcję, choć preferuje już nowsze nośniki. On też podsunął mi wideo Eryki Badu "Honey", w którym okładki płyt są myślą przewodnią i efektami specjalnymi klipu. Warto go obejrzeć, choć bezpośrednio na YouTube, bo osadzanie filmu na stronach zostało wyłączone przez Universal Music Group.

I czekam teraz kiedy o sleeveface zrobi się głośno w polskim internecie :)

del.icio.us icon, , ,
wtorek, 26 lutego 2008

Kiedy pierwszy raz trafiłem na informację o projekcie "sleeveface" nie poświęciłem jej zbyt wiele uwagi. Ale gdy moja internetowa przyjaciółka pochwaliła się, że jej zdjęcia zostały pokazane w "Szkle kontaktowym", to montując dla niej pamiątkowe wideo trochę się sprawą zainteresowałem.

sleeveface Budka Suflera Za ostatni groszsleeveface Daukszewicz Biedasleeveface Dezertersleeveface Niemensleeveface Sojka Dont You Cry
sobota, 23 lutego 2008

Co rusz trafiam na jakąś stronę z tapetami albo ładnymi zdjęciami. Zazwyczaj takie "odkrycia" trafiają do minizapisków, ale dziś napiszę tutaj, bo ten kolejny przykład mojego podziwu dla zdolności artystów, ich pomysłowości, zmysłu twórczego i umiejętności wykorzystania programów graficznych wart jest więcej słów.

Vladstudio.com tworzy i udostępnia piękne (głównie abstrakcyjne) tapety na pulpit własnego komputera. Za darmo można pobrać wersję o słabszej jakości i ze znakiem wodnym twórców. Po opcjonalnej rejestracji możliwy jest dostęp do obrazów w wysokiej jakości, bez podpisu (oraz jeszcze kilka dodatkowych korzyści).
Ale te wersje darmowe są wystarczająco dobre ;)

Ja - co chyba wiadomo (a co widać na załączonych obrazkach) - mam słabość do odcieni granatu i niebieskiego :)

darmowe tapety na pulpitdarmowe tapety na pulpitdarmowe tapety na pulpitdarmowe tapety na pulpit: emotion


Oprócz tapet są tam jeszcze tła z gadżetem zegara na pulpit, kartki, tutoriale do Photoshopa i inne atrakcje, których zgłębiać nie miałem czasu, bo przeglądanie tapet wciągnęło mnie na wystarczająco długo. Co ciekawe strona jest dostępna w języku polskim.

Strona podobno jest "staara".
Dobrze jednak, że internet to nie tylko bieżące rzeczy ale także "starocie", które można w dowolnej chwili sobie wygrzebać :)

Tak się składa, że "Vladstudio to projekt rosyjskiego grafika komputerowego, Vlada Gerasimova." To kolejna dziś ciekawa rzecz z rosyjskim tłem. Drugą jest świetna videoreklama Gmaila, która w polskiej wersji językowej przydałaby się podczas niedawnej migracji gazetowej poczty (może przełamałaby trochę oporów?).
Szczerze przyznam, że ostatnio przyjemność mi sprawia odświeżanie sobie języka rosyjskiego, a tekst reklamy to dobre ćwiczenie. Tym bardziej, że za szkolnych czasów takiego technologicznego słownictwa nie było :)

del.icio.us icon, , ,
czwartek, 21 lutego 2008

W natłoku różnych spraw prywatno-zawodowych człowiek ledwo się wyrabia, żeby nadążyć z czytaniem ulubionych blogów, a co dopiero szperaniem po rozrywkach (chyba, że ktoś coś podeśle). Dlatego też cotygodniowy newsletter z wykopu jest przyjaznym rozwiązaniem, bo zawiera 10 linków z ostatniego tygodnia, takich z największą ilością głosów. Można je szybko przejrzeć po tytułach i trafić na coś ciekawego.

Tak trafiłem na to wideo z muzyką skomponowaną z podstawowych dźwięków systemowych Windows 98 i XP:

bloxowe porady

RSS


dodaj do netvibes

Add to Google


pobierz Spiceworks - darmowe oprogramowanie do zarządzania infrastrukturą IT