eksperymenty z internetem, blogami, bloxem, javascriptem, firefoxem czy różnymi użytecznymi programami czy narzędziami, tak okołoinformatycznie tudzież okołokomputerowo...

okołomuzycznie

czwartek, 19 marca 2009

Aktualizacja z dn. 27.04.2010: nie wiem, co stało się z opisywanym tu serwisem YouTube2MP3, ale zamiast niego można (jeszcze?) korzystać z YouTube to MP3 Convertera.

Pozostając trochę w temacie YouTube podrzucam link do ciekawego narzędzia, które zamienia ścieżkę dźwiękową z dowolnego klipu na utwór w formacie MP3, który można sobie ściągnąć na dysk i słuchać w dowolnej chwili.

konwersja wideo YouTube do muzyki w formacie MP3 (za darmo)

Zasada działania YouTube 2 MP3 jest bardzo prosta: wystarczy wkleić link do wideo, poczekać kilka minut na konwersję, po czym zapisać przygotowany plik. Wszystko dzieje się on-line i w sumie nie trwa długo.

Wprawdzie przygotowany plik nie ma w sobie tagów, jakość dźwięku to tylko (przyzwoite) 128 kbps, utwór zaczyna się krótszą lub dłuższą pauzą, ale to żadne przeszkody jeśli trafi się na interesujący kawałek. Tak jak np. na "This Is What It Became" Kutimana ;)

del.icio.us icon, ,
czwartek, 12 marca 2009

Niemal od zawsze podziwiam tych, którzy potrafią robić rzeczy dla mnie nieosiągalne. Imponuje mi czy to wiedza, pomysłowość, jakiś niecodzienny talent, umiejętności osiągnięte po długich godzinach ćwiczeń czy też inne cechy, które robią na mnie duże wrażenie, czasem nawet ocierające się o coś w rodzaju zazdrości.

W zasadzie to podziwiam to co robią, bo w większości przypadków nie mam pojęcia kim oni są. Tym bardziej, że większość imponujących i nietuzinkowych rzeczy znajduję w internecie, który jest doskonałym miejscem do pokazania światu efektów twórczości a niekoniecznie osoby samego twórcy.

Tak też jest w przypadku projektu THRU YOU autorstwa niejakiego kutimana, który zebrał wiele różnych (amatorskich!) klipów z YouTube i połączył je w całość, tworząc w ten sposób nowe utwory. Gdy ich się słucha bez spoglądania na wideo, aż trudno uwierzyć, że są posklejane z odrębnych, czasem zupełnie nieciekawych części. Ale w całości stanowią bardzo spójne kompozycje. Autor swoją pracą nadał im zupełnie nowy wymiar!

Na stronie PLAY tego projektu można obejrzeć po kolei wszystkie dzieła (odtwarzają się same po kolei). Warto poświęcić te kilkanaście minut na obejrzenie choćby kilku kompozycji (jeśli nie wszystkich). Choć geniusz kutimana najlepiej oddają chyba klipy "The Mother of All Funk Chords" (nr 01) czy "Someday" (nr 05, świetny wokal!), to muzycznie najbardziej podoba mi się "This Is What It Became" (nie mniej "posklejany")

Ale co tam. Całość jest genialna!

Zarówno w pomyśle jak i realizacji.

Do osiągnięcia takich efektów trzeba nie tylko godzin pracy spędzonych na montażu, ale (jak dla mnie) sporego muzycznego talentu. Do tego smaczek w postaci wykorzystania nie gotowych sampli, ale "naturszczykowych" popisów ludzi chwalących się swoimi umiejętnościami za pośrednictwem internetu.

Na marginesie dodam, że szkoda, że takie projekty w porównaniu do walki wielkich wytwórni i różnych stowarzyszeń z kwestią legalności publikowania "mainstreamu" na łamach serwisu stanowią tylko odsetek tego, co dzieje się wokół YouTube.


PS.
Tak mi się ten projekt spodobał, że postanowiłem napisać coś więcej niż tylko krótką wzmiankę na swoim tumblr (BTW: od niedawna próbuję tej "wrażeniowej" mikroformy blogowej...).

del.icio.us icon, , ,
czwartek, 12 lutego 2009

Użytkownicy last.fm mogą korzystać z wielu sposobów rejestracji (scrobblowania) odsłuchanych utworów, czy to oficjalnie wspieranych przez twórców serwisu czy to tworzonych przez osoby trzecie. Jest ich tak dużo, że można się pogubić. Wśród nich do tej pory nie widziałem metody na rejestrowanie muzyki słuchanej (a raczej oglądanej?) w serwisie YouTube. Widziałem za to kilka luźnych zapytań o taką możliwość - sam zastanawiałem się kiedyś, że też jeszcze nikt nie połączył obu serwisów.

A tu okazało się, że ktoś to zrobił.
To autor skryptu Greasemonkey o nazwie youscrobble, który na pewno działa w Firefoksie (w innych przeglądarkach nie testowałem).

poniedziałek, 05 stycznia 2009

Moim zdecydowanym faworytem do Najbardziej Użytecznej Aplikacji Roku 2008 jest Dropbox, o którym już trochę pisałem, ale w ostatnich tygodniach trafiłem na coś, z czego jestem równie zadowolony. To Mobbler, czyli klient Last.fm dla telefonów komórkowych z Symbianem (S60)...

piątek, 29 lutego 2008

build.last.fm: gadżety i dodatki dla last.fm

Dziś premierę ma centralna składnica gadżetów dotyczących serwisu last.fm. Na stronie BUILD LAST.FM można znaleźć różne przydatne narzędzia związane z serwisem, pogrupowane w kategorie i ładnie opisane. Do tej pory dostępne tam elementy były porozrzucane po różnych miejscach, a teraz są w jednym miejscu, pod egidą last.fm (chociaż design jest jakiś taki "mało kompatybilny", aż trochę byłem zaskoczony, że to w ich domenie).

Rzecz jasna dostępność gadżetów to nie jest najistotniejsza cecha tego serwisu, ale warto o niej wspomnieć. Tym bardziej, że powyższa premiera zbiegła się z moim małym jubileuszem. Po ponad 2,5 roku korzystania z systemu, w ostatnich dniach w moim profilu został zarejestrowany utwór nr 50 000.

Last.fm to niewątpliwie jedno z najważniejszych dla mnie miejsc w internecie - tak ważny jak ważna jest dla mnie muzyka. Miałem wprawdzie z nim krótki rozbrat kiedy pojawiła się Pandora, ale gdy przestała być oficjalnie dostępna Last.fm skutecznie wypełnił lukę. Lubię sobie od czasu do czasu włączyć jakiś losowy kanał, najczęściej z typu "Artyści podobni do...". Wprawdzie algorytm doboru utworów bywa czasem zaskakujący - bo zdarzają się piosenki zupełnie niepasujące do nurtu przewodniego stacji - ale w ostatecznym rozrachunku udaje się trafić na coś ciekawego, coś nieznanego. To daje pole do szukania dalej, odkrywania muzyki nieodkrytej, a tej są nieprzebrane pokłady.

Społecznościowy charakter last.fm nie jest dla mniej istotny. Wprawdzie mam znajomych, lubię posłuchać ich playlist (o ile je robią), lubię posłuchać ich sąsiadów - ale nie mam zacięcia do łączenia się w grupy i dyskutowania o muzyce. Tej wolę po prostu słuchać...

del.icio.us icon, , ,
 
1 , 2 , 3
bloxowe porady

RSS


dodaj do netvibes

Add to Google


pobierz Spiceworks - darmowe oprogramowanie do zarządzania infrastrukturą IT