eksperymenty z internetem, blogami, bloxem, javascriptem, firefoxem czy różnymi użytecznymi programami czy narzędziami, tak okołoinformatycznie tudzież okołokomputerowo...

windows

środa, 10 grudnia 2008
pasek/panel boczny (sidebar) z Visty na moim Windows XP

Jako całkiem świeży posiadacz panoramicznych ekranów w swoich komputerach (praca/dom) już nacieszyłem się ogromem pustych przestrzeni i zacząłem kombinować, jakby je sobie "z gustem" zagospodarować.

Na obu komputerach mam nie tak już świeże Windows XP i nie mam zamiaru zmieniać ich na inny system, choć jeśli już, to będzie to Vista (albo następca). Nawet mimo tego, że do koncepcji ładnego panoramicznego pulpitu boczny pasek (sidebar) jaki oferuje Vista pasuje idealnie. No bo ładny zegarek to w żadnym wypadku argument dla jakiejkolwiek migracji do innego systemu.

A wygląda na to, że podobnie myślących użytkowników jest więcej, bo Thoosje's Vista Sidebar, czyli program oferujący boczny pasek a'la Vista w Windows XP cieszy się sporym uznaniem w internecie.

Mi też się spodobał. Wprawdzie jest funkcjonalnie ograniczony do wbudowanych gadżetów, ale tak naprawdę są one wystarczające.

Ładny jest zegarek (kilka do wyboru), kosz i dane o używanych zasobach. Przydatny jest widżet do pokazywania obrazków z jakiegoś katalogu (o ile obrazki są ładne). Kalendarz jest taki sobie. Moduł RSS trochę kulawy, bo nie udało mi się wrzucić żadnego kanału. Z pogody nie korzystam, ale i tak program żąda podania prawidłowego ZIP code i dla świętego spokoju wstawiłem PLXX0028 dla Warszawy (inne na stronie wheather.com)

No i niestety jest dość pamięciożerny (30-60 MB RAM), czyli to atrakcja dla tych, którzy mogą połączyć własne estetyczne oczekiwania z nadmiarowymi zasobami własnego komputera.

A ja na jednej z moich maszyn mogę sobie na to pozwolić ;)
 

środa, 06 lutego 2008

Dziś w skrzynce znalazłem wiadomość, wzywającą mnie do zrobienia pilnej aktualizacji systemu Windows.

poniedziałek, 28 stycznia 2008

Udało mi się uporać z opisywanymi problemami z legalną grą, która przy każdej próbie uruchomienia twierdziła, że "nie można znaleźć oryginalnej płyty CD"...

środa, 23 stycznia 2008

Mój syn kilka dni temu skończył pierwszą w swoim życiu "planową pięciolatkę". To była dobra okazja, żeby kupić mu jakąś komputerową grę, bo bo ileż można jeździć autkami albo układać puzzle z rycerzami a wspominane kiedyś flashowe gry w internecie bywają czasem za dorosłe dla niego.
Wspólny wybór (ach te foldery reklamowe) padł na Auta - Przygody w Chłodnicy Górskiej, bo niedroga (ok. 30 PLN) a co najważniejsze z wciąż interesującymi go bohaterami.

No i wszystko byłoby pięknie gdyby po udanej instalacji z oryginalnej płyty CD (bez wymagania jakichkolwiek numerów rejestracyjnych), po zweryfikowaniu zgodności wymagań sprzętowych i sterowników DirectX gra nie oznajmiła, że:

gra Auta problem z uruchomieniem: nie może znaleźć oryginalnej płyty CD


I choć obcuję z różnymi komputerami na co dzień, i choć widziałem niejedno dziwactwo PCta, to pierwszy raz mój własny komputer (z Windows XP) zachował się tak nielogicznie, żeby nie powiedzieć bzdurnie. Trudno stwierdzić czy to wina systemu czy też jakiś przewrażliwionych mechanizmów zabezpieczeń praw majątkowych producenta, ale fakt jest taki, że pieniądze na oryginalny produkt z legalnego źródła wydane, a korzystać się z niego nie da. To co najmniej irytujące...

Największy problem jednak w tym, jak wytłumaczyć to "napalonemu na granie w długo oczekiwany prezent" pięciolatkowi (bo ktoś z Działu Pomocy Producenta pewnie mi to jutro wytłumaczy bez trudu...)?


del.icio.us icon , ,
czwartek, 09 sierpnia 2007

problemy ze Skype, problemy ze Skypem
Skype używam na co dzień, zazwyczaj do kontaktów biznesowych. W pracy uruchomiony jest non-stop.
Mam też trochę prywatnych znajomych, ale w domu uruchamiam program sporadycznie.

Jakiś czas temu zainstalowałem wersję 3.1.0.150. Jakiś wielkich udogodnień nie widziałem natomiast dostrzegłem wielką wadę - ogromną pamięciożerność jak na aplikację do komunikacji. To nieprawdopodobne, żeby program do czatowania czy połączeń głosowych zajmował w pamięci 60 MB!!
Sam proces skype.exe zajmował ok. 40MB, a do tego uruchamiał się skypePM.exe, który tak naprawdę nie służył do niczego uzytecznego (jakiś menedżer dodatków) a zajmował dodatkowe 20MB. Co daje owe 60MB "w stanie spoczynku", bez jakiegoś intensywnego wykorzystywania!
Zaczęło mnie to naprawdę denerwować...
 
1 , 2
bloxowe porady

RSS


dodaj do netvibes

Add to Google


pobierz Spiceworks - darmowe oprogramowanie do zarządzania infrastrukturą IT